
Korzystając z chwili wolnego czasu oraz dłuższego, „majówkowego” weekendu spotkaliśmy się 2 maja (piątek) na V spontanicznych Zawodach Jurajskich, które zwyczajowo są przeznaczone dla klubowiczów oraz zaproszonych gości.
Tor na którym przyszło nam rywalizować nie miał nic wspólnego z odległościami spotykanymi w HFT, a złożony był z 8 stanowisk po dwie figurki na każdym. Popołudniowe przejście składało się z dwóch rund, a po zmroku została rozegrana jeszcze jedna runda nocnego strzelania, czyli nHFT. Pomimo fatalnych prognoz pogoda dopisała!
Więcej informacji z tego wydarzenia można znaleźć TUTAJ.

















